Historie Sukcesu

Z korporacji do młyna: jak uruchomić zamknięty biznes rodzinny

Katarzyna Stępień porzuciła karierę w warszawskiej korporacji i przejęła nieczynny młyn na Suwalszczyźnie.

Henryk Mazurkiewicz · 26 października 2026
Woman in red headscarf using stone grinder indoors, showcasing cultural heritage.
Fot. Tahir Xəlfəquliyev / Pexels · Pexels License

Przejęcie zamkniętego zakładu to znacznie więcej niż kupno budynku i maszyn. Historia Katarzyny Stępień, prezeski spółki Młyn Mazurki, pokazuje, że za odbudowę lokalnej firmy odpowiada przede wszystkim plan logistyczny, zaufanie odbiorców i zaangażowanie całej rodziny.

Dlaczego młyn stał zamknięty i czym był dla właścicieli?

Zakład na Suwalszczyźnie należał wcześniej do dwóch braci. Po ich odejściu od biznesu obiekt przez dwa lata pozostawał nieczynny. Jeden z dawnych właścicieli zmarł w czasie pandemii, a jego dzieci nie chciały przejmować firmy. Dla lokalnego przedsiębiorstwa oznaczało to nie tylko przestój, ale też utratę dotychczasowych odbiorców, którzy zaczęli zamawiać u konkurencji.

Pierwotnie rodzina planowała wykorzystać budynek jako bazę magazynową. Z czasem okazało się, że lepszym wyborem jest przywrócenie pełnej produkcji.

Jak wygląda start po przejęciu zakładu?

Po przejęciu najważniejsze było uporządkowanie obiektu. Konieczne okazały się remonty, naprawy urządzeń i zatrudnienie załogi. Do tego dochodził brak księgowej, więc sprawy finansowe trzeba było zorganizować od podstaw.

Rodzina podzieliła obowiązki według kompetencji. Siostra przejęła sprawy operacyjne, planowanie i logistykę, a pozostali członkowie zajęli się zakupem surowca i rozmowami z odbiorcami. Taki podział pozwala utrzymać ciągłość pracy, gdy skala działalności rośnie.

Krok po kroku: pierwsze tygodnie po przejęciu

  1. Ocena stanu technicznego zakładu i lista pilnych napraw.
  2. Zatrudnienie załogi i ustalenie grafiku pracy.
  3. Uporządkowanie księgowości, zanim ruszy sprzedaż.
  4. Kontakt z dawnymi odbiorcami i nowymi potencjalnymi klientami.
  5. Zabezpieczenie dostaw zboża, najlepiej z własnego zaplecza rolniczego.

Jak zdobyć klientów, gdy dawni odbiorcy odeszli?

Klienci zdobywani są najczęściej w dwóch etapach. Najpierw piekarnie i cukiernie zamawiają próbne partie mąki, nawet kilkusetkilogramowe. Jeśli jakość się sprawdzi, odbiorca wraca z kolejnymi zamówieniami. W tej historii zapytania przychodziły zarówno od mniejszych zakładów, jak i od kilkudziesięciu większych odbiorców.

Drugi etap to współpraca z dużymi strukturami. Mówiąc o sieciach handlowych, warto pamiętać, że proces wejścia może trwać długo. W omawianym przypadku starania o obecność w sieci zajęły półtora roku.

EtapCo obejmowałIle czasu zajął
Zamknięcie zakładuBrak produkcji, utrata klientówDwa lata
Pierwsze zapytaniaPróbne partie mąki dla piekarniOd początku działalności
Wejście do sieciTesty sprzedażowe i negocjacjePółtora roku

Jak wykorzystać rodzinne zaplecze rolnicze?

Rodzina prowadzi firmy rolnicze, a jedna z nich skupuje zboże. To ważny atut, bo młyn zależy od stałej dostawy surowca. Rolnicy zostali przekonani do sprzedaży zboża właśnie temu zakładowi, co wymagało budowania relacji i wiarygodności.

Skala produkcji jest duża. Młyn przerabia ponad 100 ton pszenicy na dobę, a praca odbywa się na trzy zmiany. Utrzymanie takiego rytmu wymaga dobrego planowania i odporności zespołu.

Jak opakowanie pomaga sprzedać produkt w sklepie?

Mąka trafiająca na półki sklepów musi wyglądać jak produkt konsumencki. Firma zdecydowała się na kartonik z zamknięciem i miarką dawkowania. Taki detal ułatwia użytkownikowi korzystanie z produktu i wyróżnia go na tle konkurencji. Inspiracją była polska marka YOPE z kategorii żeli pod prysznic, która pokazuje, jak praktyczne opakowanie buduje rozpoznawalność.

Co to oznacza dla Ciebie?

Historia Młyna Mazurki pokazuje, że przejęcie upadłego biznesu wymaga cierpliwości i realnego planu. Jeśli rozważasz podobny krok, zwróć uwagę na trzy kwestie. Po pierwsze, sprawdź stan techniczny i koszty remontów, zanim podpiszesz umowę. Po drugie, zaplanuj księgowość i zatrudnienie jeszcze przed ruszeniem produkcji. Po trzecie, traktuj dawnych klientów jako punkt wyjścia, ale szukaj nowych odbiorców, bo część z nich może już nie wrócić.

Warto też pamiętać o wsparciu rodziny. W tej historii każdy członek zespołu miał jasno określoną rolę, co pozwoliło łączyć różne kompetencje bez chaosu.

Najczęstsze pytania

Kto prowadzi młyn Mazurki na Suwalszczyźnie?

Spółkę Młyn Mazurki prowadzi Katarzyna Stępień, która wcześniej pracowała w korporacji w Warszawie. Przejęła zakład, który przez dwa lata stał zamknięty.

Dlaczego zamknięty młyn trudno jest uruchomić ponownie?

Po przerwie w działalności zakład wymaga remontów i napraw, a klienci zwykle odchodzą do innych dostawców. Trzeba też zbudować zespół i zorganizować księgowość od nowa.

Jak zdobyć klientów dla nowego młyna?

Najczęściej zaczyna się od próbnych partii mąki dla lokalnych piekarni, cukierni i gastronomii. Dobre wyniki z mniejszymi odbiorcami otwierają drogę do większych klientów i sieci handlowych.

Czy rodzinna firma może pomóc w przejęciu zakładu?

Tak, w tej historii rodzina prowadzi firmy rolnicze, a jedna z nich skupuje zboże. Dzięki temu młyn ma zapewnione źródło surowca i kontakty z rolnikami.

Na podstawie: Forbes. Tekst opracowany redakcyjnie.