Kebab w Polsce: biznes z potencjałem czy przesycony rynek?
Kebab podbił serca Polaków i stał się liderem gastronomii. Sprawdzamy, czy w branży wciąż jest miejsce na nowe punkty i jak zarobić na tym biznesie.
Kebab zmienił się z egzotycznej ciekawostki w lider polskiej gastronomii, wyprzedzając pizzę, burgery i sushi w preferencjach Polaków. Ten niezwykły wzrost popularności otwiera pytanie: czy w branży wciąż jest miejsce na nowe punkty, czy rynek jest już przesycony?
Jak kebab podbił polski rynek
Historia kebaba w Polsce sięga 1973 roku, kiedy to Muhi Al-Nakshabandzi, pochodzący z Iraku, otworzył pierwszy punkt w Sopocie. Jednak prawdziwy przełom nastąpił po transformacji ustrojowej — Polacy z chęcią odkrywali nowe kuchnie, a kebab stał się jedną z ulubionych potraw. Dziś, po kilkudziesięciu latach, danie to nie jest już ciekawostką, lecz integralną częścią polskiej kultury kulinarnej.
Andrzej Andrzejczak, ekspert kulinarny i szef kuchni (Dr Meat), obserwuje zmianę preferencji konsumentów na przestrzeni lat: “Dobrze przyrządzony kebab jest pełnowartościowym, zbilansowanym posiłkiem, bo obok mięsa i pieczywa zawiera również sporą porcję warzyw. Rosnąca popularność kebabów widoczna jest również w dostawie, która sprawiła, że ulubione lokale są dostępne dla klientów niezależnie od miejsca i pory dnia”.
Liczby, które mówią same za siebie
Popularność kebaba potwierdzają dane z największych platform do zamawiania posiłków. W ciągu ostatnich 12 miesięcy użytkownicy Glovo zamówili ponad 5 mln kebabów. Największą popularnością cieszą się klasyczne rollo kebab, kebab box oraz kebaby w bułce.
| Typ kebaba | Popularność | Okres szczytu sprzedaży |
|---|---|---|
| Rollo kebab | Wysoka | Weekendy |
| Kebab box | Wysoka | Weekendy |
| Kebab w bułce | Wysoka | Weekendy |
| Lawasz | Dominujący (~25% zamówień) | Niedziele 18:00–20:00 |
| Gemüse Kebab | Rosnąca | Godziny 18:00–20:00 |
Dane z Pyszne.pl wskazują na wyraźnego króla kebabowej kategorii. Lawasz, zarówno w 2025 roku, jak i w pierwszej połowie obecnego, odpowiadał za około ¼ wszystkich kebabowych zamówień. To właśnie ten rodzaj stał się wizytówką lokali, które stawiają na jakość i dbałość o detale. Statystycznie idealna pora na kebaba to godzina pomiędzy 18:00 a 20:00, głównie w weekendy i niedzielne popołudnia.
Co to oznacza dla potencjalnego przedsiębiorcy
Te dane są kluczowe dla każdego, kto rozważa otwarcie punktu z kebabem. Szczyt sprzedaży w konkretnych godzinach pozwala zaplanować liczbę pracowników, dostawy surowców i zarządzanie zapasami. Jeśli chcesz otworzyć kebabownię, musisz być gotów na natłok klientów w wieczory weekendowe, szczególnie w niedziele.
Ewolucja od ulicznego klasyka do wyszukanego dania
Kebab przebył drogę podobną do tego, jaką przeszły burger czy pizza — z ulicznego fast foodu stał się kategorią, w której coraz większą rolę odgrywają jakość, charakter i kulinarna tożsamość. Internet odegrał w tym procesie ogromną rolę. Coraz większa wiedza o tym, jak powinien smakować i wyglądać “dobry kebab” oraz jak przyrządzają go najlepsze lokale w kraju, przekłada się na wyższe oczekiwania konsumentów.
Wybór klientów coraz rzadziej jest przypadkowy, a cena przestaje być czynnikiem decydującym. Konsumenci coraz częściej stawiają na bardziej dopracowane, autorskie wersje kebaba. W 2026 roku liczba zamówień kebabów z hasłem “kraftowy” może wzrosnąć nawet o 43% w stosunku rocznym — to sygnał, że rynek zmienia się w kierunku premium.
Konkurencja znanych osób — czy to zagrożenie czy inspiracja?
W świat kebaba mocno weszły również osoby znane. Filipe Chajzer prowadzi sieć Kreuzberg Kraft Kebap, a Lukas Podolski stoi za marką Mangal Döner. Mogłoby się wydawać, że takie nazwiska przytłaczają małych przedsiębiorców. Jednak dane rynkowe mówią inaczej — rynek wciąż rośnie, a konsumenci szukają nie tylko sławy, lecz autentyczności i jakości.
Znane osoby weszły w branżę, bo dostrzegły jej potencjał. To pokazuje, że biznes kebabowy jest wciąż atrakcyjny, ale wymaga innego podejścia niż kilka lat temu. Nie wystarczy już otworzyć punkt i czekać na klientów — musisz budować markę, tożsamość kulinarną i reputację.
Czy jest jeszcze miejsce na nowe punkty?
Odpowiedź brzmi: tak, ale z zastrzeżeniami. Rynek kebabowy w Polsce wciąż się rozwija, ale konkurencja jest spora. Klucz do sukcesu to:
- Jakość zamiast ceny — konsumenci są gotowi zapłacić więcej za lepsze składniki i przygotowanie
- Autorskie receptury — wyróżnij się od konkurencji, nie kopiuj istniejących modeli
- Dbałość o detale — lawasz dominuje rynek właśnie dlatego, że wymaga precyzji i staranności
- Dostępność — integracja z platformami delivery (Glovo, Pyszne.pl) jest niemal obowiązkowa
- Zrozumienie rytmu sprzedaży — skoncentruj się na weekendach i godzinach 18:00–20:00
Zrozumienie ewolucji kebaba — od ciekawostki do wyszukanego dania — może pomóc w odniesieniu sukcesu i trafieniu w gusta współczesnych odbiorców. Rynek nie jest zamknięty, ale wymaga bardziej przemyślanego podejścia niż kiedyś.
Najczęstsze pytania
Czy wciąż opłaca się otwierać punkt z kebabem?
Tak, ale pod warunkami: musisz postawić na jakość, autorskie receptury i detale zamiast konkurowania ceną. Dane pokazują wzrost zamówień kebabów premium — to segment z potencjałem wzrostu nawet 43% rocznie.
Jaki rodzaj kebaba sprzedaje się najlepiej?
Lawasz dominuje rynek — odpowiada za około 25% wszystkich zamówień na platformach delivery. To właśnie ten format stał się wizytówką lokali stawiających na jakość.
O której godzinie sprzedaje się najwięcej kebabów?
Szczyt sprzedaży to godziny 18:00–20:00, głównie w weekendy i niedzielne wieczory. To informacja kluczowa do planowania otwierania lokalu i liczby pracowników.
Czy kebab to pełnowartościowy posiłek?
Tak — dobrze przyrządzony kebab zawiera mięso, pieczywo, warzywa i jest zbilansowany kaloryjnie, co przyciąga klientów szukających zdrowych alternatyw do fast foodu.
Jak Internet wpłynął na biznes kebabowy?
Sieć edukuje klientów o tym, jak powinien wyglądać dobry kebab. Konsumenci mają wyższe oczekiwania i wybierają lokale bardziej świadomie — cena przestała być głównym czynnikiem decyzji.
Na podstawie: MamBiznes.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.